sobota, 27 marca 2010

Rumiane skrzydełka



Najważniejsza jest marynata. Za każdym razem obiecuję sobie, że wreszcie spiszę jej składniki, bo zwykle improwizuję. Na słodko, na ostro, delikatnie, możliwości jest mnóstwo.Ocet winny, ryżowy, balsamiczny... Sos sojowy, miód, musztarda... Zioła - jakie tylko chcecie! A jaki znakomity jest kurczak, który przed grillowaniem poleży 2-3 godziny w białym jogurcie!
Tym razem spisałam składniki marynaty. Wyszła dość delikatna, z wyraźnym aromatem oregano. Proporcje na 6 skrzydełek.

Skrzydełka kurze z grilla
Na marynatę
łyżka octu ryżowego
łyżka sosu sojowego
łyżeczka miodu rozpuszczonego w odrobinie wody
łyżeczka sosu imbirowego z soją (Tao Tao)
2 łyżeczki oregano
łyżeczka ziół prowansalskich
1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki przyprawy Fit Up do potraw mięsnych
3 łyżki oliwy
szczypta chili
świeżo zmielony pieprz

Najlepiej, jeśli skrzydełka poleżą w marynacie 2-3 godziny. Grilluję je w kuchni elektrycznej (poziom 3) przez 20-25 minut, aż będą rumiane (pod kratkę wlewam sporo wody).
Podałam z sypkim ryżem (parboiled) i sosem czosnkowym dla chętnych. Do tego była surówka ze składników, które znalazłam w lodówce: z selera naciowego, sałaty lodowej i świeżego ogórka z sosem vinegret.

czwartek, 25 marca 2010

Najprostsza szarlotka



Gdy domownikom chce się czegoś słodkiego,zawsze robię szarlotkę. Bo margaryna, jajka, mąka i jabłka zwykle są w domu. Nawet nie próbuję innych przepisów, bo ten jest niezawodny. To szarlotka mojej przyjaciółki Elżbietki. Z tych proporcji robię placek w blaszce 32x22 cm, można użyć mniejsze, wtedy szarlotka będzie wyższa.

Szarlotka, która zawsze się udaje

1 kostka margaryny Kasi
szklanka drobnego cukru
3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 jajka
1-1,30 kg jabłek (słodkich bądź kwaśnych, zależnie od upodobań)

Zaczynam od nadzienia. Jabłka obieram, wycinam środki, kroję na drobne kawałki i rozgotowuję (można wykorzystać domowe przetwory - wtedy jabłka są gotowe do wyłożenia na ciasto). Doprawiam odrobinę cynamonem i zostawiam do wystudzenia. W tym czasie robię kruche ciasto.
Do miski przesiewam mąkę razem z proszkiem do pieczenia. Wkładam zimną margarynę, wsypuję cukier, wbijam jajka i siekam wszystko nożem. Potem szybko zagniatam ciasto na kształt kuli (najlepiej i najszybciej robi to mój mąż). 1/3 kuli odcinam i wkładam do zamrażarki na 10 minut, resztą ciasta cienką warstwą wykładam na blachę (wysmarowaną wcześniej margaryną i wysypaną bułką tartą). Rozsmarowuję masę jabłkową na cieście. Na wierzchu układam, rwąc palcami na kawałki,ciasto wyjęte z zamrażarki. I już do pieca nagrzanego do temperatury 180 st. - na około 50 minut.
Jeszcze ciepłe posypuję cukrem pudrem.