czwartek, 25 marca 2010

Najprostsza szarlotka



Gdy domownikom chce się czegoś słodkiego,zawsze robię szarlotkę. Bo margaryna, jajka, mąka i jabłka zwykle są w domu. Nawet nie próbuję innych przepisów, bo ten jest niezawodny. To szarlotka mojej przyjaciółki Elżbietki. Z tych proporcji robię placek w blaszce 32x22 cm, można użyć mniejsze, wtedy szarlotka będzie wyższa.

Szarlotka, która zawsze się udaje

1 kostka margaryny Kasi
szklanka drobnego cukru
3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 jajka
1-1,30 kg jabłek (słodkich bądź kwaśnych, zależnie od upodobań)

Zaczynam od nadzienia. Jabłka obieram, wycinam środki, kroję na drobne kawałki i rozgotowuję (można wykorzystać domowe przetwory - wtedy jabłka są gotowe do wyłożenia na ciasto). Doprawiam odrobinę cynamonem i zostawiam do wystudzenia. W tym czasie robię kruche ciasto.
Do miski przesiewam mąkę razem z proszkiem do pieczenia. Wkładam zimną margarynę, wsypuję cukier, wbijam jajka i siekam wszystko nożem. Potem szybko zagniatam ciasto na kształt kuli (najlepiej i najszybciej robi to mój mąż). 1/3 kuli odcinam i wkładam do zamrażarki na 10 minut, resztą ciasta cienką warstwą wykładam na blachę (wysmarowaną wcześniej margaryną i wysypaną bułką tartą). Rozsmarowuję masę jabłkową na cieście. Na wierzchu układam, rwąc palcami na kawałki,ciasto wyjęte z zamrażarki. I już do pieca nagrzanego do temperatury 180 st. - na około 50 minut.
Jeszcze ciepłe posypuję cukrem pudrem.

1 komentarz:

  1. Dziś zrobiłam. Wyszło super. Świetny przepis. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń