niedziela, 11 grudnia 2011

Pieczone ziemniaki z tuńczykiem


Ostatnie miesiące nie sprzyjały gotowaniu... Na szybko, coś z niczego... Ciągle za mało czasu, za mało pomysłów. Idą święta, wreszcie zajmę się KUCHNIĄ! A na razie, czasem to coś z niczego jest naprawdę pyszne, sycące i całkiem fajne! Jak pieczone ziemniaki. Po prostu: umyte ziemniaki jednakowej wielkości nakłuwam i wkładam na 40 minut do piekarnika (180 st.). Po wyjęciu przekrawam, a w środeczek nakładam łyżeczkę tuńczyka (z puszki) i nieco masła czosnkowego (mój mąż robi najlepsze, mocno czosnkowe i słonawe) - niebo w gębie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz