sobota, 1 grudnia 2012

Zupa cebulowa

Cudownie rozgrzewająca, idealna na takie pierwsze chłodne dni!



Składniki:
- 4 większe cebule
- 2 łyżki oleju
- litr wywaru drobiowego lub wołowego
- 1 łyżeczka sosu sojowego
- świeżo mielony pieprz
- bułka na grzanki

Najprostsza zupa pod słońcem! Cebule pokroiłam w półplasterki, zeszkliłam na oleju. Gorącym wywarem zalałam cebule (użyłam zamrożonego domowej roboty, dodać trochę rosołku z kostki) i gotowałam 30 minut. Doprawiłam sosem sojowym i pieprzem. Kromki bułki posmarowane masłem, posypane grubą solą i ziołami prowansalskim przypiekłam trochę na patelni. Grzanka do zupy - i można jeść. Pyszności!

piątek, 2 listopada 2012

Polędwiczki w sosie pieczarkowym

Proste i szybkie danie obiadowe. Podałam wczoraj podczas rodzinnego spotkania. Była też zupa ogórkowa i lekki deser z galaretek i owoców :)

Składniki
- 2 polędwiczki wieprzowe
Na marynatę:
- łyżka sosu sojowego
- 2 łyżki oliwy
- cząber, sól, pieprz biały
- odrobina octu winnego
- 1 łyżeczka marmolady z ostrych papryczek, domowej roboty - można zastąpić kawałeczkiem ostrej papryczki rozgniecionej z cukrem
Na sos:
- 40 dag pieczarek
- 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
- 1/2 szklanki bulionu
- sól, pieprz

Wymieszałam wszystkie składniki marynaty, zamarynowałam polędwiczki i wstawiłam na noc do lodówki. Następnego dnia upiekłam - 30-40 minut w temp. 200 st. C, podlewając sosem z pieczenia. Przygotowałam sos: pokrojone pieczarki podsmażyłam na patelni, przełożyłam do rondla i udusiłam w bulionie warzywnym (mam zamrożony w porcjach). Upieczone polędwiczki pokroiłam na grubsze kawałki, dołożyłam do sosu, wlewając również sos z pieczenia. Podgrzałam. Jogurt dodałam do sosu przed podaniem. Do tego ziemniaczki i sałata lodowa z pomidorkami w sosie vinegret. Pyszności!


wtorek, 18 września 2012

Makaron z dynią

Ciąg dalszych dań z dyni. Taki urok jesieni - dynia nigdy nam się nie nudzi!
Składniki (na 2 osoby)
- makaron bucatini (z dziurką w środku)
- 2 grube plastry dyni
- 1 cebula
- 2 plasterki szynki
- oliwa, masło
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa
- natka pietruszki
- sos pomidorowo-cukiniowy

Dynię pokroiłam w szersze paski, cebulę w piórka. Zeszkliłam je na rozgrzanej oliwie (nie dusiłam, by pozostały chrupiące), pod koniec dorzuciłam szynkę pokrojoną w paseczki oraz łyżeczkę masła. Przyprawiłam świeżo mielonym pieprzem, solą i odrobiną startej gałki muszkatołowej. Wyłożyłam na kopczyki ugotowanego makaronu, posypałam natką. Jako dodatek - domowej roboty sos pomidorowo-cukiniowy. Polecam, dynia (zwłaszcza z dodatkiem masła) ma pyszny, delikatny smak!
-

poniedziałek, 17 września 2012

Zapiekanka z cukinii i fety

Przepis  z Lawendowego Domu - tak pięknie wyglądały te zrolowane cukinie, że musiałam zrobić!
Co prawda farsz wyszedł mi nieco za rzadki i trochę go wyciekło (elegancko się zapiekł na dnie naczynia), ale roladki były tak pyszne, że zanim się obejrzałam, zniknęły.

Na jedną długą cukinię wzięłam jedno jajko, łyżkę jogurtu i ok. 100 g fety.
Cukinię pokroiłam według przepisu, posmarowałam farszem, zapiekłam.
Koniecznie spróbujcie, tylko radzę trzymać się przepisu oryginalnego , żeby farsz wyszedł idealny :))

piątek, 14 września 2012

Zapiekanka z ziemniaków i dyni


Nadchodzi jesień, więc czas na dynię – wczoraj była zapiekanka, dzisiaj będzie zupa dyniowa!
Składniki (dla 2 osób)
- 6 sporych ziemniaków
- 30 dag dyni
- 2 cebule
- szklanka jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- olej
- zioła, sól, pieprz

Surowe ziemniaki pokroiłam w cienkie plastry, dynię w paski. Wymieszałam, posypałam solą. Po 10 minutach odsączyłam na sicie (puściły trochę wody), posypałam ziołami prowansalskimi, oregano, białym pieprzem. Wrzuciłam na rozgrzany olej, posmażyłam ok. 10 minut (przewracając), żeby warzywa nieco zmiękły. 
W tym czasie pokroiłam cebulę w piórka, zeszkliłam na oleju, posypując słodką papryką. Do foremki włożyłam warstwę ziemniaków i dyni, na to cebulę, na wierzch znowu ziemniaki z dynią. Rozbełtałam jogurt z jajkiem, doprawiłam mieszaninę świeżo mielonym pieprzem (sól już niepotrzebna, wystarczająco dużo wchłonęły warzywa), wylałam na zapiekankę. Wstawiłam przykrytą do piekarnika nagrzanego do 200 st. na 30 minut. Po upływie tego czasu odkryłam i zapiekałam jeszcze 15 minut, żeby zapiekanka się przyrumieniła. Podałam z pysznym domowym sosem pomidorowym


poniedziałek, 3 września 2012

Pasta do chleba - z cebuli i jajek

Pomysłów na pasty jest mnóstwo - często wymyślam coś na poczekaniu, z tego, co mam akurat w lodówce. Dla urozmaicenia, bo Druga Połowa uwielbia kanapki! Oto jeden z "szybkich" pomysłów.

Składniki
- 2 średnie cebule
- 1 jajko ugotowane na twardo
- łyżeczka przyprawy curry
- 1 łyżka oliwy
- sól i pieprz do smaku

Cebule pokroiłam w drobną kostkę, poddusiłam na oliwie, do zeszklenia. Przełożyłam do miseczki, a gdy wystygły, dodałam posiekane jajko, przyprawy - i na chlebek, koniecznie razowy. Świetny smak daje dodatek curry!

czwartek, 26 lipca 2012

Muffiny z borówkami

Tym razem poszperałam w książkach i zrobiłam muffiny według przepisu Beaty Lipov z książki "Udane imieniny, czyli 150 sposobów podejmowania gości". Nie czekałam na gości, ale akurat niespodziewanie, wieczorową porą, się zjawili - miła niespodzianka i pyszne muffiny!

Składniki
- 2 szklanki mąki
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 szklanki cukru
- 1 jajko
- 1 szklanka mleka
- 1/2 szklanki roztopionego masła
- 1 szklanka borówek amerykańskich (w przepisie są porzeczki, ale można użyć każdych owoców)

W jednej misce wymieszałam składniki sypkie: mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól. W drugiej połączyłam rozbełtane jajko z mlekiem i ostudzonym roztopionym masłem. W mące z dodatkami zrobiłam dołek i wlałam masę jajeczną.
Ciasto mieszałam tylko chwilę metalową łyżką. Nie za długo, bo musi zostać grudkowate (gdy miesza się za długo, muffiny wychodzą zakalcowate).
Dodałam umyte i odsączone owoce.
Wlałam ciasto do foremek, piekłam ok. 30 minut w temp. 200 st.

wtorek, 24 lipca 2012

Kabaczek faszerowany

Warto korzystać teraz ze skarbów lata - kabaczków i cukinii. Sposobów ich przyrządzania jest bez liku, nie mówiąc o możliwościach "przetwórczych"! Tym razem nafaszerowałam kabaczka mięsem.

Składniki (dla 2 osób)
- 1 nieduży kabaczek
- 20 dag mięsa mielonego z indyka
- 1 pomidor
- ser typu brie
- pół szklanki sosu pomidorowego z koncentratu lub pomidora
- przyprawy: grubo mielony pieprz, sól, zioła prowansalskie

Przekrojonego i obranego kabaczka przekroiłam na pół i oczyściłam z pestek. Wnętrze posypałam pieprzem i ziołami (przyprawy są dowolne, nie musimy ich żałować, by kabaczek nie był mdły). W każdej połówce położyłam plaster sera brie.
Wcześniej przygotowałam farsz: na oleju przesmażyłam mielone mięso z indyka, dodałam pokrojonego pomidora, trochę koperku, doprawiłam solą, pieprzem, sosem sojowym. Chwile poddusiłam, po czym nadmiar wody odparowałam. Nadzieniem wypełniłam połówki kabaczka. Wetknęłam jeszcze kawałki sera.
Ułożyłam w naczyniu żaroodpornym, podlałam odrobiną sosu pomidorowego (z łyżeczki koncentratu) i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 190 st.
Przez 20 minut trzymałam kabaczki przykryte (by zmiękły, bo są dość twarde). Na kolejne 20 minut zdjęłam pokrywkę. Pięknie się zapiekły i nie rozpadły, były chrupiące i aromatyczne. Polałam je wytworzonym sosem i podałam z pieczonymi ziemniaczkami i maślanka do picia. Pychota!

środa, 18 lipca 2012

Domowy bulion - baza do zup

Odpowiadam na pytanie Śliwki o domowy bulion (którego użyłam do zupy letniej)
To nic innego jak esencjonalny rosół! Może być mięsno-warzywny albo warzywny. Oczywiście nie daje tak intensywnego smaku jak gotowe kostki, ale dodaje smaku każdej zupie. A przy tym jaka wygoda, kiedy nie trzeba gotować wywaru. Zawsze mrożę bulion w pudełeczkach (jeśli jest bardzo esencjonalny, w torebkach do lodu - ale bardzo tego nie lubię, bo zawsze mi się coś wyleje i masakra w kuchni się robi!).
Ten ostatni, na skrzydełkach, zrobiłam tak:
1. Do małego garnuszka włożyłam 3 kurze skrzydełka, 4 marchewki (lubię słodszy, więc zawsze daję dużo marchewek), dwie pietruszki, seler i zielone gałązki selera oraz por.
2. Zalałam 1 i pół szklanki wody, właściwie nawet nie przykrywała zawartości. Przykryłam i gotowałam ponad godzinę na zupełnie malutkim ogniu - jak rosół. Wtedy nie zmętnieje! Nie zaglądać, nie przekładać, nie przyprawiać, po prostu gotować.
3. Pod koniec zdjęłam pokrywkę, żeby jeszcze trochę zredukować wodę.
Po dokładnym przecedzeniu i ostudzeniu z wywaru zrobiła się galaretka - tak powinno być, to znaczy, że została sama esencja. Zdjęłam tłuszcz z wierzchu. Taka ilość bulionu u mnie wystarcza na dwa razy (zupy uzupełniam wodą).
Bulion warzywny gotuję tym samym sposobem - powolutku, wtedy nie zmętnieje, choć nie będzie tak przejrzysty jak ten z mięsem. Taki bulion zamrażam np. zawsze wtedy, gdy gotuję warzywa na sałatkę.
Oto efekt końcowy (jest przejrzysty, choć mój aparat nie da rady tego pokazać...)



Deser z borówkami

Coś szybkiego, słodkiego, letniego - dla Mojego Kochanego Męża w dniu jego urodzin :-) Potem było jeszcze ciasto, a jakże!


Składniki
- schłodzone kostki arbuza
- borówki amerykańskie
- galaretka pokrojona w kostki
- jogurt naturalny
- biszkopty

Warstwa po warstwie: arbuz, galaretka, borówki. Wszystko polane jogurtem z dodatkiem cukru pudru i soku z arbuza. Do tego pokruszone biszkopty. Pyszne było.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Soczewica na jarzynkę

Jako fanka soczewicy, podaję ją we wszelkich możliwych postaciach! Także jako jarzynkę. Polecam wielbicielom strączkowych, a nieprzekonanych zapewniam, że jest pyszna, zwłaszcza z czosnkiem.

Ugotowałam szklankę brązowej soczewicy (tak, by była sypka, a nie rozgotowała się). Na dwóch łyżkach oliwy podsmażyłam dwa posiekane ząbki czosnku. Dorzuciłam do nich odsączoną soczewicę, odrobinę posoliłam, chwilę potrzymałam na ogniu, by smaki się przegryzły. Można jeść garściami - a jak zdrowo!

piątek, 13 lipca 2012

Letnia zupa

Tego lata zostanę chyba mistrzem świata w daniach typu "coś z niczego" i megaszybkich. Takie czasy...
Ale ta szybka zupa jest naprawdę lekka i delikatna.


Składniki (u mnie na 6 porcji)
- 4 spore ziemniaki
- 1 kalarepa
- młoda włoszczyzna (2 marchewki, seler, pietruszka)
- pół kalafiora
- bulion
- natka pietruszki

Warzywa obrałam, wszystkie starłam w ciągu minuty w malakserze na tarce z dużymi oczkami (ziemniaki też, takie wiórki ziemniaczane fajnie w zupie wyglądają i smakują). Rozmroziłam bulion domowej roboty, na wrzący wrzuciłam mieszankę warzyw, przyprawiłam, chwilę pogotowałam - i gotowe. Takie zupy mogę jeść codziennie!

Słone paluchy

Znowu je upiekłam, upały zelżały, można było włączyć piekarnik i się nie ugotować! Ciągle je robię i ciągle mało, bo jak to paluszki – wciągają… Mogą być bardzo pikantne, posypane ostrą papryką i chilli, albo łagodniejsze – z ziołami, sezamem lub tylko z solą morską. Na przekąskę, na wieczór filmowy, do piwa. (Przepis znaleziony nie pamiętam gdzie, mam go na jednej z tysiąca karteczek, którą po tym wpisie wreszcie mogę wyrzucić :-)



Składniki
- 350 g mąki pszennej
- ok. 150 ml letniej wody
- 50 ml oliwy lub oleju
- 2 łyżeczki suchych drożdży
-1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka soli
-oliwa do smarowania paluszków
- mielona papryka słodka i ostra, zioła prowansalskie

Mąkę wymieszałam z olejem, solą, drożdżami i łyżeczką cukru, dodając stopniowo wodę, aż uzyskałam gładkie, elastyczne ciasto. Zostawiłam w misce przykrytej ściereczką na 15 minut. Na stolnicy rozwałkowałam wałeczki dłońmi z szeroko rozstawionymi palcami. Powinny być cienkie, bo urosną i podwoją swoją objętość, ale grubsze też są znakomite, tyle że wychodzi ich wtedy mniej. Ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. W miseczce wymieszałam oliwę z przyprawami i pędzelkiem posmarowałam paluchy, po czym posypałam grubą solą. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 st. C na 12 minut. Następnym razem chyba zrobię z większej ilości mąki, bo za szybko znikają!


niedziela, 24 czerwca 2012

Ogórki małosolne


Wczoraj przygotowane, dziś już do zjedzenia – takie lubię najbardziej! Nie za bardzo słone, jeszcze lekko zielonkawe w środku… Do kanapek, do sałatek, do podjadania.


Składniki
- ok. 1 kg ogórków (twardych, równej wielkości)
- 3 gałązki kopru
- kawałek korzenia i dwa liście chrzanu
- 2-3 obrane ząbki czosnku
- 2 łyżki soli na pół litra wody

Ogórki ułożyłam w słoju, przekładając je umytymi dodatkami: pokrojonym czosnkiem, chrzanem i koprem. Zagotowałam wodę, odmierzyłam nieco ponad litr (bo tyle mieści się w moim słoju), wsypałam do niej 4 czubate łyżki soli, wymieszałam. Gorącą solanką zalałam ogórki i przycisnęłam talerzykiem. To było wczoraj wieczorem. Dzisiaj jedliśmy je do obiadu, są idealne! 

piątek, 15 czerwca 2012

Ryba faszerowana w galarecie



Delikatna, zdrowa i dietetyczna, a jaka pyszna! W galarecie z wywaru rybnego, wybornie smakuje z chrzanem… Taką robiła moja babcia, potem mama, i tak już zostało w rodzinie. Tym razem zrobiłam ją na specjalne zamówienie.

Składniki (na dwa wałki rybne dł. ok. 25 cm, po pokrojeniu 20-22 plastry grubości ok. 1 cm):
- 1,20 kg filetów rybnych (użyłam: 60 dag miruny, 40 dag morszczuka, 20 dag tylapi)
- 1 jajko
- 1 mała cebula
- ¼ suchej kajzerki
- przyprawy: ziele angielskie, listek laurowy, pieprz, cukier, przyprawa do ryb
- żelatyna na 2,5 litra wywaru (bez gotowania)
- wywar z warzyw
- marchewka do dekoracji

1. Najpierw w malakserze rozdrabniam rybę (rozmrożoną; kupuję zawsze w sprawdzonym sklepiku, gdzie jest dobrej jakości, nie oblepiona lodem) na gładką masę. Dodaję wymoczoną mleku i odciśniętą bułkę, wbijam jajko, mieszam. Przyprawiam dość mocno solą, pieprzem, cukrem, przyprawą do ryb, próbując – powinna mieć wyrazisty smak. Dodałam też odrobinę świeżego koperku.
2. Teraz zaczyna się zabawa z formowaniem wałków. Dwa zgrabne wałeczki, najlepiej jak najbardziej równe „w obwodzie”) zawijam następnie w czyste kawałki bawełnianego materiału (mam takie „prześcieradłowe” specjalnie przeznaczone do tego celuJ). Każdy kwadrat płótna moczę w zimnej wodzie, wyżymam, smaruję cieniutką warstwą masła (żeby materiał lepiej odkleił się potem od ryby), układam wałek, zawijam, na końcach wiążę ściśle nicią (jak cukierek). Wiem, że niektórzy zawijają rybę w… damskie cienkie podkolanówki, skręcając na końcach, albo w celofan do kwiatów!
3.Gotuję wodę z dodatkiem ziela, pieprzu, soli, listków. Wkładam opakowaną rybę i gotuję 40-50 min. Od czasu do czasu delikatnie przewracam, bo lubi wypływać, a musi ugotować się równomiernie. Ogień powinien być niewielki, żeby ryba nie popękała. Po wyjęciu (najlepiej specjalna długą łyżką, żeby się nie złamała), gdy tylko trochę ostygnie, rozcinam tkaninę i ostrożnie wyjmuję wałeczki. Stygną, a ja szykuję galaretę.
4. Na tę ilość wykorzystałam ok. 2,5 litra wywaru: część tego, w którym gotowała się ryba połączyłam z wywarem warzywnym (mam mrożony, ale można też zrobić go na bazie Vegety). Do gorącego wywaru wsypałam żelatynę, mieszałam, aż się rozpuściła, po czym doprawiłam do smaku.
5.Gdy ryba zupełnie ostygła, ostrym nożem (ostrożnie, ponieważ świeża jest krucha) pokroiłam rybne wałki w plastry, ułożyłam w półmisku, udekorowałam kwiatkami z wcześniej obgotowanej marchewki. Gdy galareta zaczęła tężeć (czyli nie była już płynna), wylałam ją na rybę. Wstawiłam do lodówki, by dobrze zakrzepła.
Uff, wydaje się dużo roboty, ale tak nie jest – najbardziej czasochłonne jest zawijanie wałków, no i dość długo czeka się na galaretę. Ale naprawdę warto!

sobota, 9 czerwca 2012

Ciasto z rabarbarem – bardzo proste



To już kolejne w tym sezonie rabarbarowym! Próbowałam różnych przepisów, ale to ciasto wychodzi mi najlepiej. Przepis mam na karteluszce i nie pamiętam, skąd go wzięłam… Ciasto jest delikatne, kwaskowate (taki cudny urok rabarbaru!), puszyste i wilgotne.

Składniki:
- 4 jajka
- ¾ szklanki cukru
- pół szklanki oleju
- 1 i pół szklanki mąki
- 1 i pół łyżeczki proszku do pieczenia
- kilka kropli aromatu waniliowego
- 50 dag rabarbaru
- cukier puder do posypania

Białka ubijam na pianę, gdy jest sztywna, stopniowo dodaję cukier i dalej miksuję, następnie dodaję żółtka – jedno po drugim. Wlewam olej i miksuję. Wsypuję mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i aromat, wszystko mieszam. Na koniec wrzucam do ciasta pokrojony w plasterki rabarbar (wcześniej oczyszczony  umyty). Przekładam ciasto do tortownicy średnicy 25 cm. Piekę przez godzinę w temp. 170 st. (z termoobiegiem). Po wyjęciu z piekarnika mocno posypuję cukrem pudrem. Ups, jeszcze ciepłe, a już połowy nie ma (oj, będą nas brzuchy bolały!).

piątek, 25 maja 2012

Domowe tortille

Nie wiedziałam, że zrobienie placków tortilli jest takie proste i tanie! Zawsze je kupowałam... Przepis znalazłam na http://www.filozofiasmaku.blogspot.com/2012/05/domowe-pszenne-tortille.html#comment-form

Składniki:
- 250 g maki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- pół  łyżeczki soli
- 150-160 ml wrzącej wody
- łyżka oleju

Mąkę wymieszałam z solą i proszkiem, wlałam wrzątek, wymieszałam. Dodałam olej, ugniotłam gładkie ciasto. Przykryłam ściereczką i odstawiłam na pół godziny. Ciasto podzieliłam na 6 kulek, każdą rozwałkowałam i usmażyłam na suchej patelni (20-30 sek). Odkładałam na talerz, przykrywając ściereczką. Były mięciutkie!
Na nadzienie przygotowałam kawałki kurczaka, kukurydzę, ogórki konserwowe, ser żółty plus sos tatarski i pomidorowy.
Z tej ilości ciasta wyszło mi sześć małych tortilli (choć Filozofia Smaku podaje, że powinno wyjść 6, ale dużych, o śr. 25 cm) - być może za mało rozwałkowałam ciasto, powinny być jednak nieco cieńsze... Ale i tak były pyszne! To naprawdę dobry sposób na szybką kolację! Polecam.

poniedziałek, 21 maja 2012

Deser z truskawkami


Wreszcie zaczął się sezon! Na razie truskawki pojawiają się nieśmiało (i tanie nie są), ale musiałam już dodać je do deseru. Nie jest wyszukany (no i ta kaloryczna śmietana...), ale za to jaki cudnie słodko-owocowy!


Składniki (ilość dowolna)
- truskawki
- jabłko
- mandarynka
- granat
- biszkopty
- jogurt naturalny + cukier puder
- śmietana kremówka
- odrobina soku wyciśniętego z pomarańczy

Pokroiłam jabłko na drobne kawałki, mandarynkę podzieliłam na cząstki. Ułożone na dnie pucharków zalałam zimnym jogurtem z dodatkiem cukru pudru. Na to pokruszyłam biszkopty, nałożyłam sporo ubitej w domu śmietany. Wierzch posypałam nasionami granatu i pokrojonymi truskawkami. Jeszcze tylko kilka kropli soku z pomarańczy i... niebo w gębie!

niedziela, 13 maja 2012

Naleśniki z soczewicą



Zawsze mam w kuchennej szafce soczewicę! Jest wszechstronna i pyszna, do tego szybko się ją gotuje. Robię z niej zupę, jarzynkę, pasty do chleba, farsz do pierogów i naleśników. Tym razem dodałam do niej odrobinę mięsa, bo właśnie rozmrażałam zamrażarkę i musiałam wykorzystać różne „resztki” :)

Składniki
- ciasto naleśnikowe: 1 ½ szklanki mąki, 2 jajka, 1 szklanka mleka, ½ szklanki wody, szczypta soli, łyżka oleju
Nadzienie:
- szklanka soczewicy
- mała pierś kurza (niekoniecznie)
- 1 duży ząbek czosnku
- zioła prowansalskie, sól, oregano, pieprz biały
- oliwa

Bardzo drobniutko posiekaną pierś mocno przyprawioną ziołami udusiłam na oliwie. Soczewicę ugotowałam, odsączyłam. Zmiksowałam blenderem razem z czosnkiem (nie musi tworzyć całkiem gładkiej masy, można zostawić trochę ziarenek). Dodałam przyprawy, czyli zioła, sos sojowy, dużo pieprzu, ale jak ktoś woli, może być tylko czosnek i sól. Na patelni z rozgrzaną oliwą wymieszałam dokładnie mięso z soczewicową masą.
Z tej ilości ciasta wyszło mi ponad 20 naleśników średnicy 20 cm. Na każdy placek nałożyłam nadzienie, złożyłam w trójkąt, przysmażyłam obu stron. Tym razem jedliśmy je z ketchupem, ale najsmaczniejsze są z domowej roboty sosem pomidorowym, który znajdziecie tutaj 
Niestety, jego zapasy z zeszłego już mi się skończyły, z utęsknieniem czekam na letnią pomidorową porę…

piątek, 11 maja 2012

Moja ulubiona kawa



Leżak i plaża tylko na tapecie, niestety... Pracuję, pracuję, za oknem duchota, więc zrobiłam moją ulubioną kawę. Pół szklanki zimnego mleka ubiłam ręcznie (ubijaczką z Ikea), by pianka była wysoka. Zaparzyłam pół filiżanki mocnej kawy rozpuszczalnej z cukrem, wlałam do mleka. Do tego kilka kostek lodu i - cudowne orzeźwienie! Mogę dalej pracować :)

piątek, 6 kwietnia 2012

Mazurek kajmakowy

Ciasto najsłodsze z najsłodszych, ale bez niego nie ma Wielkiejnocy! I takie szybkie, i można wymyślać do niego najróżniejsze nadzienia... Mazurek już gotowy.



Składniki na ciasto:
- 250 dag mąki
- 150 dag masła
- 100 dag cukru (drobny albo puder)
- 2 żółtka
Na masę: 
- mleko skondensowane słodzone
-plus kandyzowane owoce, płatki migdałowe, wiórki kokosowe, co kto lubi

Masło utarłam z cukrem i żółtkami, dodałam mąkę,  2 łyżki zimnej wody, wymieszałam, zrobiłam kulę, która włożyłam na 15 minut do zamrażarki. Cieniutko wyłożyłam nią blachę, upiekłam na złoto (20 min).
Wcześniej przez 2 godziny gotowałam puszkę mleka (w garnku zalewamy ja woda - musi być cały czas zakryta!).Po wystudzeniu masy wyłożyłam ją na spód, udekorowałam. "Po drodze" zjadłam resztę kajmaku, więc na drugi mazurek położę masę morelowo-pomarańczową!

czwartek, 22 marca 2012

Zupa curry



I kiedy ja mam gotować, jeśli albo ciągle pracuję, albo rozwiązuję życiowe problemy, albo jestem chora??? Nie jest łaskawa dla mnie ta wiosna… Moja druga połowa też coś niedomaga przeziębieniowo, więc dzisiaj zrobiłam zupę (przydały się zapasy z zamrażarki) – mało wiosenną wprawdzie, ale za to dodającą energii. Od razu nam lepiej! 


Składniki na dwie duże porcje
- nieduża pierś kurza
- jedna starta marchewka
- pół pokrojonego w duże cząstki selera
- kilka liści kapusty pekińskiej
- szklanka esencjonalnego bulionu (mam zamrożone porcje w zamrażarce, ale może być z kostki)
- listek laurowy
- kilka ziaren pieprzu
- dwie łyżeczki przyprawy curry
- łyżka oliwy
- 2 łyżki kuskusu

Pierś kurczaka pokroiłam na kawałeczki, szybko obsmażyłam na oliwie. Przełożyłam do garnka i zalałam bulionem. Po chwili gotowania dodałam startą marchewkę, pokrojony seler i kapustę pekińską. Wrzuciłam pokruszony listek i zmiażdżone ziarenka pieprzu. Gotowałam, aż kurczak stał się miękki (ok. 20 min), na koniec dodałam 2 łyżeczki curry. Na talerze wysypałam po trochu kuskusu, zalałam wrzącą zupą. Ale to było dobre!!



piątek, 10 lutego 2012

Placuszki z jabłkami


Chciało nam się czegoś słodkiego, ciepłego, a jabłka leżały i nikt ich nie chciał jeść! No to zrobiłam na szybko placuszki.

Składniki
- 5 dużych jabłek
- 1 i pół szklanki maki
- 2 jajka
- pół kubeczka jogurtu naturalnego
- odrobina mleka
- cukier waniliowy, cynamon
- olej do smażenia

Mąkę wymieszałam z jajkami i jogurtem. Obrane jabłka starłam tarce z dużymi oczkami, dołożyłam do mąki. Dolałam trochę mleka (na oko), bo ciasto musi być gęste, składa się właściwie głównie z jabłek :) Wsypałam łyżeczkę cukru waniliowego i sporą szczyptą cynamonu. Usmażyłam całą górę na rozgrzanym oleju na rumiano i - już ich nie ma!

czwartek, 9 lutego 2012

Zupa ogórkowa


Ten smak zawsze przypomina mi dzieciństwo, obiady u mamy… Nigdy nie udało mi się odtworzyć smaku maminej ogórkowej, która uwielbiałam jeść prosto z garnka! I była zawsze ze śmietaną. W swojej kuchni rzadko stosuję śmietanę, nie zagęszczam zup mąką, ale moja ogórkowa też jest znakomita. Podstawą są dobre, nie za bardzo kwaśne ogórki (kupuję sprawdzone na pobliskim bazarku).

Składniki (na 3-litrowy garnek)
- bulion (użyłam zamrożonego własnej roboty, odtłuszczonego)
- 4 twarde kiszone ogórki
- 2 łyżki startej marchewki
- 6 dużych ziemniaków

Najpierw gotuję w bulionie ziemniaki (nigdy nie wkładajcie jej do kwaśnych ogórków, bo się nie ugotują!). Obieram, kroję na większe kawałki, wrzucam startą marchewkę. Gotuję tyle czasu, aż ziemniaki same zaczną się rozpadać, tym sposobem zagęszczając zupę. Dopiero wtedy dokładam starte na dużych oczkach ogórki. Gotuję, aż zmiękną (ok. 30 min). Teraz jeszcze do smaku sól, pieprz, ewentualnie odrobina magi i – gotowe. Do tego pajda świeżego chleba… (pomarzyłam tylko, jak "chudo", to "chudo")



niedziela, 5 lutego 2012

Brokuły słodko-słone



Kiedyś znalazłam ten przepis w Poradniku Domowym – i od tej pory tak przyrządzam brokuły (w oryginalnym przepisie był jeszcze kawałek imbiru, ja go nie dodaję, ale jeśli ktoś lubi, może dorzucić pokrojony w zapałkę, podsmażony razem z czosnkiem). Takie warzywa to idealny dodatek do mięsa, ale pyszne są także z chlebem, na ciepłą kolację (szybką, bo ich przygotowanie nie zajmuje dużo czasu). Spróbowałam podobnie zrobić inne warzywa (pokrojone w grube kawałki marchew, pietruszkę i seler), są równie smakowite. Glazurowane, pikantno-słodkie…

Składniki (dla 2 osób)
- pół sporego brokułu
- 1 ząbek czosnku
- pół szklanki bulionu (może być z kostki)
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżeczka cukru
- 2 łyżki sosu sojowego

Z brokułu odcinam łodygi, także te grube (nic się zmarnuje!), i kroję je w plasterki. Górną część dzielę na różyczki. Siekam ząbek czosnku, wrzucam go na rozgrzany olej. Szybko smażę (3-4 minuty), dorzucam pokrojone łodygi, chwilę smażę na dużym ogniu. Dokładam różyczki brokułu, znowu przez moment smażę, mieszając. Wlewam esencjonalny bulion, dwie łyżki sosu sojowego, posypuję łyżeczką cukru (lepiej nie dosalać, bo sos sojowy jest wystarczająco słony). Gotuję na dużym ogniu, szybciutko, aż brokuły zmiękną, a płyn odparuje. Pycha!

niedziela, 8 stycznia 2012

Pleśniak



Jest mocno słodki, z aksamitną warstwą piany i chrupiącym wierzchem. To ciasto zawsze będzie miało dla mnie smak i zapach dzieciństwa… Przepis od wielu lat pozostaje na kartce zapisanej ręką Mamy, coraz bardziej zżółkłej i poplamionej… Robię go zawsze tak, ja ona go robiła. Wreszcie go przepiszę według oryginału, bo co zrobię, jak kartka się rozpadnie?

Składniki
- kostka masła lub margaryny
- 3 duże łyżki stołowe cukru (+ szklanka cukru do białek)
- 1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 szklani mąki
- 4 jajka
- kakao, dżem (ja użyłam powideł śliwkowych)
- bakalie, zapach

Zagnieść ciasto z 4 żółtkami (dodać łyżkę kwaśnej śmietany). Podzielić na 3 części. W jedną z nich wgnieść łyżkę kakao. Dwie części ciasta uformować w kulki (jedna ciemna, gruda jasna). Włożyć do zamrażalnika, aż stwardnieje.
Ubić białka z jajek ze szklanką cukru. Tortownicę wysmarować i wysypać bułką tartą. Wyłożyć jedną warstwę (niezamrożoną ) ciasta.
Następnie posmarować dżemem; wyjąc z zamrażalnika ciemna kulkę ciasta i strugając na tarce jarzynowej, wysypać warstwę ciasta na dżem. Na to wylać ubita pianę z białek, można posypać bakaliami, a następnie na tarce jarzynowej zetrzeć biała (jasną) kulkę ciasta wyjętego z zamrażalnika. Można posypać orzechami. Piec ok. 45 minut (temp. 180 st.).