piątek, 10 lutego 2012

Placuszki z jabłkami


Chciało nam się czegoś słodkiego, ciepłego, a jabłka leżały i nikt ich nie chciał jeść! No to zrobiłam na szybko placuszki.

Składniki
- 5 dużych jabłek
- 1 i pół szklanki maki
- 2 jajka
- pół kubeczka jogurtu naturalnego
- odrobina mleka
- cukier waniliowy, cynamon
- olej do smażenia

Mąkę wymieszałam z jajkami i jogurtem. Obrane jabłka starłam tarce z dużymi oczkami, dołożyłam do mąki. Dolałam trochę mleka (na oko), bo ciasto musi być gęste, składa się właściwie głównie z jabłek :) Wsypałam łyżeczkę cukru waniliowego i sporą szczyptą cynamonu. Usmażyłam całą górę na rozgrzanym oleju na rumiano i - już ich nie ma!

czwartek, 9 lutego 2012

Zupa ogórkowa


Ten smak zawsze przypomina mi dzieciństwo, obiady u mamy… Nigdy nie udało mi się odtworzyć smaku maminej ogórkowej, która uwielbiałam jeść prosto z garnka! I była zawsze ze śmietaną. W swojej kuchni rzadko stosuję śmietanę, nie zagęszczam zup mąką, ale moja ogórkowa też jest znakomita. Podstawą są dobre, nie za bardzo kwaśne ogórki (kupuję sprawdzone na pobliskim bazarku).

Składniki (na 3-litrowy garnek)
- bulion (użyłam zamrożonego własnej roboty, odtłuszczonego)
- 4 twarde kiszone ogórki
- 2 łyżki startej marchewki
- 6 dużych ziemniaków

Najpierw gotuję w bulionie ziemniaki (nigdy nie wkładajcie jej do kwaśnych ogórków, bo się nie ugotują!). Obieram, kroję na większe kawałki, wrzucam startą marchewkę. Gotuję tyle czasu, aż ziemniaki same zaczną się rozpadać, tym sposobem zagęszczając zupę. Dopiero wtedy dokładam starte na dużych oczkach ogórki. Gotuję, aż zmiękną (ok. 30 min). Teraz jeszcze do smaku sól, pieprz, ewentualnie odrobina magi i – gotowe. Do tego pajda świeżego chleba… (pomarzyłam tylko, jak "chudo", to "chudo")



niedziela, 5 lutego 2012

Brokuły słodko-słone



Kiedyś znalazłam ten przepis w Poradniku Domowym – i od tej pory tak przyrządzam brokuły (w oryginalnym przepisie był jeszcze kawałek imbiru, ja go nie dodaję, ale jeśli ktoś lubi, może dorzucić pokrojony w zapałkę, podsmażony razem z czosnkiem). Takie warzywa to idealny dodatek do mięsa, ale pyszne są także z chlebem, na ciepłą kolację (szybką, bo ich przygotowanie nie zajmuje dużo czasu). Spróbowałam podobnie zrobić inne warzywa (pokrojone w grube kawałki marchew, pietruszkę i seler), są równie smakowite. Glazurowane, pikantno-słodkie…

Składniki (dla 2 osób)
- pół sporego brokułu
- 1 ząbek czosnku
- pół szklanki bulionu (może być z kostki)
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżeczka cukru
- 2 łyżki sosu sojowego

Z brokułu odcinam łodygi, także te grube (nic się zmarnuje!), i kroję je w plasterki. Górną część dzielę na różyczki. Siekam ząbek czosnku, wrzucam go na rozgrzany olej. Szybko smażę (3-4 minuty), dorzucam pokrojone łodygi, chwilę smażę na dużym ogniu. Dokładam różyczki brokułu, znowu przez moment smażę, mieszając. Wlewam esencjonalny bulion, dwie łyżki sosu sojowego, posypuję łyżeczką cukru (lepiej nie dosalać, bo sos sojowy jest wystarczająco słony). Gotuję na dużym ogniu, szybciutko, aż brokuły zmiękną, a płyn odparuje. Pycha!