piątek, 11 maja 2012

Moja ulubiona kawa



Leżak i plaża tylko na tapecie, niestety... Pracuję, pracuję, za oknem duchota, więc zrobiłam moją ulubioną kawę. Pół szklanki zimnego mleka ubiłam ręcznie (ubijaczką z Ikea), by pianka była wysoka. Zaparzyłam pół filiżanki mocnej kawy rozpuszczalnej z cukrem, wlałam do mleka. Do tego kilka kostek lodu i - cudowne orzeźwienie! Mogę dalej pracować :)

3 komentarze:

  1. A ja , wstyd się przyznac w życiu sobie sama kawy a zimno nie przyrządzałam :)
    Aleś mnie zaispirowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jest pyszna :) I dobrze gasi pragnienie. Najlepiej robić ją z chudym mlekiem (lepiej się ubija niż tłuste). Polecam!

      Usuń