czwartek, 17 kwietnia 2014

Pasztet wegetariański trójkolorowy

Ten pasztet zrobiłam go z fasoli, ale równie dobrze można użyć cieciorki albo soczewicy. Przepis znajdziecie w kwietniowym numerze miesięcznika "Moje Smaki Życia" - jest mojego autorstwa i naprawdę sprawdzony!



Składniki:
- 250 g białej fasoli
- 1 cebula
- 2 łyżki oliwy
- 2 ząbki czosnku
- 4 marchewki
- 1/2 średniej główki brokuła
- 3 jajka
- 4 i pół łyżki kaszy manny
- do smaku: sól, pieprz czarny, gałka muszkatołowa, słodka papryka, kurkuma, chili, pieprz ziołowy, imbir

Fasolę namocz na noc, ugotuj do miękkości. Cebulę obierz, posiekaj, zeszklij na oliwie (ok. 5 min), pod koniec dodaj pokrojony czosnek. Połącz fasolę i cebulę, odstaw.
Marchewki obierz i ugotuj w małej ilości wody. Brokuł podziel na różyczki i ugotuj. Warzywa odcedź i odstaw.
Masę fasolową podziel na 3 części: jedna nieco większą, dwie mniejsze. Większą część zmiksuj albo rozdrobnij w blenderze (albo po prostu, jeśli fasola jest bardzo miękka, rozgnieć widelcem), wbij jajko, wsyp 1 i pół łyżki kaszy manny, wymieszaj.
Do drugiej części fasoli dodaj pokrojone marchewki, zmiksuj lub rozdrobnij, wbij jajko, wsyp 1 i pół łyżki kaszy manny, przypraw solą, czarnym pieprzem, słodka papryką, szczyptą chili i kurkumy.
Do trzeciej części masy fasolowej wrzuć brokuł, zmiksuj, wbij jajko, wsyp 1 i pół łyżki kaszy manny, przypraw solą, pieprzem czarnym i ziołowym oraz imbirem. Wymieszaj.
Formę keksówkę (dł. ok. 30 cm) wyłóż folią aluminiową. Na dnie rozsmaruj warstwę fasolową. Na niej warstwę marchewkową, a na wierzchu brokułową. Piecz ok. 50 min w piekarniku nagrzanym do temp. 180 st C (termoobieg).

Przyprawiajcie mocno, by nie był mdły, przyprawy nie zabiją wyjątkowego warzywnego smaku. Polecam, bo pycha!

niedziela, 26 stycznia 2014

Polędwiczki wieprzowe z sosem śliwkowym

Na niedzielny obiad - znakomite. Smakują dość wykwitnie, zwłaszcza na delikatnym puree z selera...

Składniki
- 400 g polędwiczki wieprzowej
- pieprz kolorowy grubo mielony i sól
- olej do smażenia

na sos śliwkowy
- 1-12 sztuk suszonych śliwek bez pestek
- 2 łyżki octu ryżowego
- po pół łyżeczki ostrej papryki i imbiru
- sól, cukier do smaku

na puree z selera
- 2 średnie selery
- 1 łyżka masła
- 1/4 szklanki mleka
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku

Polędwiczkę kroję w 1-2-centymetrowe plastry, na desce ugniatam nieco dłonią (nie rozbijam tłuczkiem). Oprószam pieprzem i solą, smażę na rozgrzanym oleju z obu stron (ok. 15 minut).
Śliwki wcześniej zalewam wodą, by były nią przykryte, i octem ryżowym. Gdy trochę zmiękną, gotuję pod przykryciem - zupełnie miękkie miksuję i doprawiam (tak, by smak był słodko-ostry; można użyć szczypty chili).
Obrany seler gotuję w osolonej wodzie z dodatkiem soku z cytryny. Po wyjęciu miksuję z masłem i mlekiem, doprawiam.
Kawałki polędwiczki na selerowym, maślanym, delikatnym selerze, polane sosem śliwkowym - pyszności!